Wydrukuj tę stronę
wtorek, 25 czerwiec 2013 18:59

Mama Marka (9 lat)

Oceń tą opinię
(1 głos)

Nasz syn zaczął się jąkać w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Pod koniec drugiej klasy jąkanie nasiliło się tak bardzo, że nie mógł wypowiedzieć jednego słowa płynnie. Postanowiliśmy w końcu poszukać pomocy specjalisty.

Panią Iwonę Podlasińską znalazłam przypadkowo w Internecie na stronach dotyczących jąkania. Po pierwszym spotkaniu zdecydowaliśmy się podjąć terapię. W naszej grupie oprócz syna na terapię zgłosiło się tez dwóch młodszych chłopców. W czasie pierwszych 10 dni fazy intensywnej całkowicie podporządkowaliśmy swoje życie terapii i zaleceniom pani Iwony. Chodziliśmy codziennie na spotkania które trwały około 5 godzin. Oprócz tego ćwiczyliśmy zadane ćwiczenia, stosowaliśmy wolną mowę i całkowicie odizolowaliśmy syna od świata zewnętrznego, kolegów, telewizji, komputera.

Nie był to łatwy okres ponieważ syn przechodził różne fazy buntu, ale w końcu się udało przekonać go to tej metody. Przez kolejne dwa miesiące mówił bardzo wolno i ćwiczył codziennie. W tym czasie miał już kontakt z kolegami, rodziną, telewizją itp. Po tym okresie po konsultacjach z panią Iwoną mógł już stopniowo przyspieszyć mowę.

Terapia i nasze wysiłki przyniosły bardzo dobry efekt. Jąkanie nie pojawiło się odkąd rozpoczęliśmy terapię. Jesteśmy bardzo zadowoleni z rezultatu.

Obecnie syn mówi już normalnie, szybko i nie jąka się. Mamy jednak świadomość, że jeżeli zaprzestaniemy ćwiczeń jąkanie może powrócić. Cały czas dalej uczestniczymy w regularnych comiesięcznych spotkaniach organizowanych przez panią Iwonę. Pani Iwona kontroluje postępy, motywuje nas do dalszych ćwiczeń i podtrzymuje nas na duchu, aby wytrwać w terapii.

Opinie powiązane